W jaki sposób przydzielane są zamówienia?
Uber nie udziela szczegółowych informacji w jaki sposób działa algorytm przydzielania zamówień kurierom. Pozostają nam więc tylko domysły. Zapewne teorii na ten temat jest tyle co i kurierów. Oczywiście i ja mam swoją wersję. Postaram się Wam ją teraz przedstawić. Swoje przemyślenia opieram nie tylko na doświadczeniu z pracy jako dostawca, ale także w oparciu o około roku doświadczenia w pracy z aplikacją Ubera w restauracji. Byłem główną tam osobą odpowiedzialną za współpracę z Uber Eats.
W 2019 roku napisano artykuł, w którym główny programista Ubera opowiada nieco o założeniach dostawy. Generalnie część dotycząca nas sprowadza się to do tego, że zamówienia mają być przydzielane w taki sposób, żeby kurier docierał do restauracji mniej więcej w tym czasie, kiedy restauracja skończy przygotowanie zamówienia. Dodatkowo bardzo istotny dla działania aplikacji jest fakt, że system na bieżąco „uczy się” ile czasu mogą zająć poszczególne etapy realizacji zamówienia. Bierze również pod uwagę uwarunkowania, jakie następują w danej chwili i miejscu. Artykuł możecie przeczytać TU.
Jeśli moje teksty pomogły Ci, albo po prostu uważasz je za wartościowe, możesz wesprzeć mnie za pomocą powyższego guzika:)
Aplikacja Ubera dla restauracji

Zanim przedstawię szczegółowo, jak moim zdaniem działa algorytm , opowiem Wam jak to wygląda od strony restauracji. Ta wiedza dużo zmienia w postrzeganiu całego procesu. Nawet jeśli nie będziecie się zgadzać z moimi wnioskami, będziecie mieć więcej informacji aby wyciągnąć własne.
Przede wszystkim należy zacząć od tego, że restauracja ustawia w systemie informację o tym, jaki przewiduje średni czas przygotowania zamówień. Na tej podstawie algorytm szuka kurierów, którzy odbiorą zamówienie na czas. W trakcie współpracy zauważyłem, że Uber na bieżąco automatycznie dostosowuje planowany czas przyjazdu kuriera, do tego ile rzeczywiście w ostatnim czasie trwało przygotowywanie dań. Innymi słowy sama deklaracja „u nas przygotowujemy dania średnio 15 minut” nie wystarczy, żeby Uber szukał kurierów, którzy będą za 15 minut. Jeśli w praktyce trwa to dłużej, kurierzy przyjeżdżają później, jeśli krócej, to szybciej. Być może jednak ma to też związek z wciskaniem przez kurierów opcji „zamówienie niegotowe”.
Sam proces wygląda następująco. Po zaakceptowaniu zamówienia zazwyczaj przez jakiś czas nie ma przydzielonego kuriera, choć czasami przydziela się od razu (zapewne zależy to od ilości zamówień i kurierów w okolicy). Restauracja widzi imię i zdjęcie kuriera, oraz przybliżony czas dojazdu. Cały czas przy zamówieniu widoczna jest też ilość minut, jaka teoretycznie została na przygotowanie zamówienia. Jeśli pracownik restauracji widzi, że nie wyrobi się z zamówieniem może je opóźnić. Niestety może to zrobić tylko dopóki do zamówienia nie jest jeszcze przypisany kurier. Jeśli zamówienie jest już zrobione, a czas jeszcze nie minął, wówczas obsługa knajpy może wcisnąć guzik „gotowe do odbioru”. Wtedy zazwyczaj kurier przydzielany jest bardzo szybko.
Uber Eats algorytm przydzielania zamówień – moja teoria
Oczywiście czynników, które wpływają na przydzielanie zamówień przez Uber Eats danemu kurierowi jest zapewne wiele. Niektóre omówię szczegółowo nieco dalej. Teraz jednak skupię się na tym jak – moim zdaniem – algorytm działa co do zasady. Komu przydzielałby zamówienia, gdyby nic innego nie miało wpływu.
Przede wszystkim uważam, że są co najmniej dwa tryby przywoływania kurierów. Nazwijmy to tryb planowany i tryb pilny.
Tryb planowany
to przyjazd kuriera mniej więcej w tym czasie, na jaki restauracja ma przewidziane zakończenie przygotowywania zamówienia. Prawdopodobnie w zależności od ilości dostępnych kurierów Uber Eats, algorytm przydzielania zamówień zaczyna wyszukiwać dostawcę wcześniej lub później. Zapewne jeśli jest mało dostępnych dostawców, wówczas rozpoczyna szukanie wcześniej i co za tym idzie kurier jest od restauracji dalej. Jeśli jest sporo wolnych kurierów w okolicy, wówczas może rozpocząć wyszukiwanie później i ściągać dostawcę z mniejszej odległości. Wiele osób narzeka, że czekało na zamówienia pod restauracją, a tymczasem zamówienia dostawali kurierzy, którzy byli gdzieś dalej. Jeśli moja teoria jest słuszna, to już wiecie z czego taka sytuacja wynika.
Tryb pilny
to poszukiwanie kuriera w momencie gdy restauracja wciśnie „gotowe”, lub skończy się przewidywany czas, a kurier jeszcze nie został przypisany. Ewentualnie dochodzi tu też sytuacja gdy kurier, który miał przypisane zamówienie rezygnuje z niego, a planowany czas przygotowania posiłku już się skończył. W trybie pilnym Uber przydziela zamówienie kurierowi, który jest najbliżej. Tego jestem w 100% pewny. Sprawdziłem to wielokrotnie podczas odwiedzin w mojej dawnej knajpie. Kiedy przyszło zamówienie prosiłem koleżankę o wciśnięcie „gotowe” i za chwile to zamówienie trafiało do mnie. Później sprawdziłem ten trick także w innych miejscach. Zwróćcie uwagę, że kiedy mamy bliski odbiór, bardzo często zamówienie jest już przygotowane. W teorii przecież powinno być o to ciężej, niż gdy mamy do restauracji 10 minut drogi.
Jakie możemy wyciągnąć z tego praktyczne wnioski?
Przede wszystkim najlepsze miejsca, żeby mieć nadzieję na szybkie dostanie kursu, to takie, gdzie w pewnym promieniu od Ciebie jest najwięcej knajp (a raczej zamówień) na jednego kuriera. Kiedy zamówień przypada dużo, wówczas promień będzie większy, kiedy mało – mniejszy. Na przykład zauważyłem, że rano kiedy co prawda zamówień ogólnie jest mało, dostaję je stosunkowo szybko i są one często z dość dalekim dojazdem do knajpy. Dzieje się tak dlatego, że kurierów jeżdżących już o 9 czy 10 rano jest jeszcze mniej. Algorytm zaczyna więc wyszukiwanie stosunkowo wcześnie. Ewentualnie być może żaden kurier nie był bliżej niż ja i wtedy dostaję je w trybie pilnym.
Podsumowując, lepiej jest czekać na zamówienie gdzieś pomiędzy miejscami, gdzie jest dużo knajp, niż stać pod konkretną restauracją. Wyjątkiem są na pewno knajpy, w których jest dużo zamówień, ale obsługa wyrabia się dobrze z ich przygotowywaniem i co najważniejsze, korzysta z przycisku „gotowe”. Odkrycie takiej knajpy może być bardzo opłacalne. 🙂 Oczywiście im więcej kurierów będzie miało taką wiedzę, tym mniejsza korzyść dla Ciebie. Wydaje mi się jednak, że mało restauracji korzysta z przycisku „gotowe”. Dlatego też zdecydowanie częściej jesteśmy wyszukiwani w trybie planowanym. Jeśli zauważysz, że w jakimś miejscu kilka razy dostałeś zamówienie z tej samej knajpy, taka informacja też może być bardzo przydatna. Zapewne nie dzieje się to przez przypadek.
Uzupełnienie z 2024 roku
Artykuł ten pisałem tuż przed wybuchem wojny za naszą wschodnią granicą. Od tego czasu w naszej branży sporo się zmieniło, a najbardziej chyba to, że jest dużo więcej kurierów. Częściej więc zdarza się, że dostawców na mieście jest dużo za dużo. W takich momentach warto mieć na uwadze, że Uber często może pozwolić sobie na szukanie kuriera niemal na ostatnią chwilę. W związku z tym, warto być jednak jak najbliżej miejsc, w których może być dużo zamówień. Najlepszym przykładem będą tu popularne Centra Handlowe, lub inne zagłębia gastronomiczne. Oczywiście wiąże się z tym to, że będzie się tam też kręcić sporo kurierów. Kiedy jest więc mały ruch na delivery warto się zastanowić, gdzie może być dużo zamówień, ale niekoniecznie będzie tam wielu konkurentów do zleceń i bezpośrednio tam się udać.
Co jeszcze może wpływać na przydzielanie zamówień w Uber Eats?
Ocena
Dawniej wydawało mi się to wielce prawdopodobne. Kilka lat doświadczeń skłania mnie jednak ku refleksji, że ocena nie ma żadnego wpływu na przydzielanie kolejnych zamówień. To kryterium służy raczej tylko do blokowania kont nierzetelnym dostawcom. (Edycja) Po 2025 z aplikacji zniknęła ocena kuriera.
Nie akceptowanie i odrzucanie dostaw
Aktualnie jestem przekonany, że sam % akceptacji, jaki widzimy w appce, nie wpływa na przydzielanie kolejnych dostaw. Dawniej można było przypuszczać, że tak jest. Szczególnie zdarzało się, że po odrzuceniu 2-3 zamówień pod rząd, później przez jakiś czas nic nie wpadało. Obecnie – po przejściu na stawki dynamiczne – raczej już tak nie jest.
Zapotrzebowanie Ubera w danych strefach
Jest praktycznie pewne, że przydzielanie zamówień jest również narzędziem do kierowania kurierów w strefy, w których jest mniej dostawców, niż Uber by sobie życzył. Mogą to robić na co najmniej dwa sposoby. Po pierwsze zaspokajając nagłe potrzeby, mogą przydzielić kurierowi dostawę z restauracji ze strefy, w której mają nadwyżkę dostawców do takiej, w której przydałoby się ich więcej. W drugim przypadku mogą konkretnemu dostawcy przydzielać kolejne kursy z dostawami do klientów znajdujących się coraz bliżej oczekiwanego miejsca pracy dla danego kuriera. Nieraz miałem taką sytuację, że poranne kursy niemal w prostej linii prowadziły mnie tak, abym około godziny 12:00 dotarł do centrum. A tam oczywiście w godzinach szczytu Uber potrzebuje największej załogi.
Dystans dostawy
Jako, że dostarczam zarówno rowerem jak i samochodem zauważyłem, że dłuższe kursy wpadają przy dostawie samochodem zdecydowanie częściej niż rowerem. Można więc przypuszczać, że dostawy ponad określony dystans są przydzielane rowerom tylko w ostateczności. Wtedy gdy system nie może znaleźć nikogo z samochodem lub skuterem. (edycja) Odkąd dostawy zostały zdominowane przez rowery elektryczne, częściej zdarzają się dłuższe kursy na rower. Zasada wciąż jednak z pewnością ma zastosowanie.
Sprawność dostarczania
Przeczytałem kiedyś opinię, że jeśli sprawnie – czytaj szybko – dostarcza się zamówienia, wówczas szybciej się je dostaje. Myślę, że może coś w tym być. (Edycja). Pewnego dnia Uber przez przypadek udostępnił w aplikacji dodatkowy współczynnik. Był to wskaźnik punktualności. Następnego dnia zniknął on z appki, niemniej wiemy już, że jest to mierzone przez Ubera. Być może więc rzeczywiście ma to wpływ na otrzymywanie dostaw. Z drugiej strony wcale nie musi tak być.
Poruszanie się
Kilkukrotnie spotkałem się z opinią, że system chętniej przydziela zamówienia kurierom, którzy są w ruchu niż takim, którzy stoją w miejscu. Osobiście uważam, że nie jest to w żaden sposób uwzględniane w algorytmie przydzielania dostaw. To, że niektórzy kurierzy odnoszą takie wrażenie, jest raczej dziełem przypadku. Ostatecznie w tej pracy przeważnie jesteś w ruchu. Oczywiście w niektórych sytuacjach lepiej jest się przemieścić, aby znaleźć się w zasięgu nowych restauracji, ale w tym samym momencie można wypaść z zasięgu tych, które miałeś przed chwilą. Jeden z piłkarzy Ekstraklasy odpowiedział kiedyś na zarzut, że przebiegł za mało kilometrów w meczu: „Lepiej jest mądrze stać niż głupio biegać”. I tak to właśnie jest moim zdaniem w kurierce. Zdecydowanie lepiej jest znaleźć się w zasięgu jak największej liczby potencjalnych zamówień, niż jeździć na oślep i tracić siły lub paliwo.
Jeśli moje teksty pomogły Ci, albo po prostu uważasz je za wartościowe, możesz wesprzeć mnie za pomocą powyższego guzika:)
Poproś o kod polecający przez messenger lub e-mail
Czytaj także
- Jak zostać kurierem Uber Eats?
- Uber Eats – sprzęt
- Dostawa krok po kroku
- Uber Eats – zarobki
- Skróty i pułapki
Co daje opcja w ” mozliwosciach ” zapisz czyli jak nie zapisze np konkretnej opcji ( godziny i mnozniki ) to jestem mniej brany pod uwage przez algorytm , czy jak dam zapisz to wtedy bedą wysyłac z całego sląska ?
Bo szkoda ze nie moge wybrać sobie zeby np zlecenia byly z miast których chce.
Nic w zasadzie nie daje.
Kiedyś staliśmy jak stado wron pod restauracjami i czekalismy az losowo ktos otrzyma zamowienie, kiedys tez myslaleismy ze bycie w ruchu jest najlepsze, otóż obecnie mieszkam na pograniczu dwóch najlepszych stref, łapie mnie z domu, z parkingu pod domem, poza tym mam swoje ulubione spoty na mieście, gdzie po prostu za każdym kursem tam wracam, albo dostaje podczas powrotu kurs lub na miejscu 😀 naprawde po 4 letniej przerwie jestem zaskoczony ze jest aż tyle zamówień mimo duzej liczby konkurencyjnych firm.
Pamiętam tę plotkę o byciu w ruchu. Ja od początku byłem pewny, że to lipa, bo właśnie często z domu łapałem kursy:)